Sport bary
Mecz jako spotkanie, nie jako szum w tle.
Bar sportowy ma sens, gdy grupa widzi ten sam ekran, słyszy gwizdek i wie, o której wraca do domu. My bierzemy na siebie stolik, godzinę i rozmowę z barem — Ty przychodzisz na zaplanowany wieczór.
Co rezerwujemy
Lożę albo rząd stołów z widokiem na główną transmisję. Prosimy obsługę o wyciszenie playlisty na czas meczu i o serwis, który nie przecina rzutu rożnego. Jeśli bar ma kilka ekranów, ustalamy, który mecz jest „nasz”, żeby grupa nie rozjechała się na trzy ligi.
Nie ustawiamy kuponów na stoliku i nie namawiamy do obstawiania. Kto chce legalnego punktu zakładów, dostaje adres placówki z zezwoleniem — osobno, nie w cieniu baru.